logo-gk_poprawione

P_gminaEvenio

Historyczne wspomnienia
Jan Gustaw Rokita
Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej w Górze Kalwarii

O tym jak mieszczanin górski Szymon Wrzesiński w karczmie należącej do lekarza Jana Schremera pracujący obelżywie wypowiedział się na temat ojców Paulinów odwiedzających przejazdem Nową Jerozolimę za co słuszną karę ponieść musiał…

 

W XVIII-wiecznej Nowej Jerozolimie niewiele znajdowało się karczm. Jedna z nich jednak należąca do lekarza górskiego Jana Schremera stała się w 1736 roku miejscem w pobliżu którego rozegrało się niecodzienne zdarzenie, którego bohaterami byli Szymon Wrzesiński oraz nieznani z imienia i nazwiska zakonnicy paulińscy przejeżdżający przez Nową Jerozolimę. Ze względu na bardzo zły stan dróg w XVII-wiecznej Rzeczypospolitej oraz inne obiektywne przeszkody utrudniające podróżowanie staropolska gospoda zwana inaczej karczmą umożliwiała podróżującym przedstawicielom wszystkich warstw społecznych odpoczynek oraz konsumpcje. Podobnie było również w przypadku Paulinów podążających zapewne z lub w kierunku Warszawy. Przebieg wspomnianego wypadku możemy zrekonstruować dzięki zeznaniom Wrzesińskiego złożonym przed sądem dworskim (kalwaryjskim), obradującym dnia 11 sierpnia 1736 roku, pod przewodnictwem księdza prepozyta Filipa Czechowskiego (?) Cyt. „Ja Szymon Wrześiński, zeznaje i oświadczam się przed wszystkimi tu stojącymi, iż dnia wczorajszego niewinnie lżyłem i szkalowałem honor przewielebnych ichmościów księży paulinów, przejeżdżających przez miasto Górę. Co jako niepoczciwie mówiłem, tak to wszystko w swoje niepoczciwie szczekającą biorę gębę i honor niewinnie wzięty.”

Analizując powyższy fragment warto zauważyć, iż już wówczas tj. w pierwszej połowie XVIII wieku mieszkańcy pragnąc określić swoje miejsce zamieszkania używali nazwy Góra, zamiast Nowa Jerozolima, pierwszy raz zapisane w akcie nadania praw miejskich przez Michała Korybuta Wiśniowieckiego z dnia 26 lutego 1670 roku. Wspomniany wyraz wypowiedziany przez Wrzesińskiego powtórzono następnie w oficjalnym dokumencie miejskim. Niestety z treści wyroku nie dowiadujemy się nic na temat szczegółowego przebiegu wypadków. Trudno też jednoznacznie orzec czy wspomniani Paulini ostatecznie skorzystali z usług karczmarza czy też nie. Znane są jedynie dość surowe konsekwencje które zmuszony był ponieść Wrzesiński za swój czyn: publiczne odszczekanie wypowiedzianych słów na rynku miejskim oraz cztery tygodnie więzienia o chlebie i wodzie w wieży ratuszowej zlokalizowanej u zbiegu współczesnych ulic Kalwaryjskiej i Dominikańskiej.

Podsumowując należy zgodzić się z opinia wypowiedzianą przez siostrę Małgorzatę Borkowską, iż specyfiką sądu dworskiego (kalwaryjskiego) była szczególna troska o wizerunek miasta. Stąd kary za znieważenie dobrego imienia gości przyjezdnych były niejednokrotnie wyższe niż kary za znieważenie władz miejskich oraz przedstawicieli instytucji sądowniczych z aktualnym księdzem prepozytem na czele.

Opracowania:
M. Borkowska OSB, Dzieje Góry Kalwarii, Kraków 2002.

Podstawa źródłowa:
s. Małgorzata Borkowska, Księga sądów dworskich Nowej Jerozolimy, Góra Kalwaria 2015.

 

centrum2

 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2012 - Gmina Góra Kalwaria