logo-gk_poprawione

Evenio

Historyczne wspomnienia
Jan Gustaw Rokita
Centrum Informacji Kulturalnej iTurystycznej w Górze Kalwarii

 O tym jak mieszczanin górski Sebastian Skarszewski nie chciał płacić długów po rodzicach…

Historia zawarta w księdze sądów dworskich miasta Nowa Jerozolima dowodzi, iż w przeszłości podobnie jak i dziś dzieci nie zawsze były skłonne realizować zobowiązania finansowe swych rodziców. Podobne było również w przypadku Sebastiana Skarszewskiego. Więcej szczegółów na temat samej sprawy możemy poznać czytając wyrok sądu dworskiego (kalwaryjskiego) miasta Nowa Jerozolima, datowany na 6 października 1722 roku. Za wydanie wyroku odpowiedzialny był wówczas ksiądz prepozyt Tomasz Kamiński (?). Szlachcic – Jan Rudzki reprezentujący również swojego krewnego, być może brata Mikołaja Rudzkiego, zapewne nie zamieszkały w obrębie miasta i nie posiadający obywatelstwa Nowej Jerozolimy, procesował się o zwrot długu w wysokości 150 złotych z odsetkami zaciągniętego u niego w 1694 roku przez nieżyjących - Wojciecha i Katarzynę Skarszewskich. Ponieważ małżeństwo Skarszewskich w momencie wniesienia sprawy już nie żyło, za sukcesora ich obciążeń finansowych uznano Sebastiana Skarszewskiego. Na poczet powyższego długu Rudzcy usiłowali zarekwirować towary należące do oskarżonego. Zgodnie z praktyką prawną aktualną częściowo do naszych czasów uznaje, iż dzieci odpowiedzialne są za długi rodziców w niektórych przypadkach np. w sytuacji przyjęcia spadku. Sebastian Skarszewski broniąc się jednak podnosił dwa argumenty. Zwracał mianowicie uwagę, iż również rodzina Rudzkich zalegała Skarszewskim ze spłatą około 1000 złotych oraz deklarował, iż nie otrzymał należnego mu spadku po rodzicach. Wydając wyrok sędzia zapewne nie do końca uznał oświadczenie Skarszewskiego gdyż nakazał mu spłatę długu rodzicielskiego pomniejszonego o towary spisane i zajęte przez Rudzkich.

Podsumowując należy podkreślić, iż w przeszłości zapewne dużo większą wagę przywiązywano do koligacji rodzinnych oraz dziedziczenia. Ponadto sędzia z pewnością zdawał sobie sprawę, iż Sebastian Skarszewski z zawodu kupiec podróżujący często pomiędzy Nową Jerozolimą a Warszawą, ponadto zaś człowiek zamożny m.in. posiadający własną nieruchomość na terenie Starego Miasta w Warszawie (przy ulicy Krzywe Koło) posiadał odpowiedni kapitał aby wziąć na siebie zobowiązania rodziców. Analizując poprzednie wyroki zawarte w księdze sadów dworskich wiemy, iż w wypadku innych spraw aktualna sytuacja materialna oskarżonych nie była dla osób wydających wyroki bez znaczenia.

Podstawa:  Borkowska M., Księga sadów dworskich miasta Nowa Jerozolima, Kraków 2015.

 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2012 - Gmina Góra Kalwaria