Materiały historyczne


Nie zapomnijmy o naszych bohaterach



por. Jan Białek 1916 - 1942

 

Dzieje Polski, jak rzadko którego kraju, stanowią swoisty przekładaniec - czasów heroizmu i czasów pokoju. W momentach zagrożeń Polacy dają z siebie wszystko, walcząc z agresorem. Pokonawszy go, popadają najczęściej w odrętwienie i lenistwo, które staje się zwykle pożywką dla swarów i prywaty.

 

Jednym z takich heroicznych okresów była II Wojna Światowa i okupacja niemiecka. Tuż po ustaniu działań wojennych, jeszcze w 1939 roku, jednostki najbardziej aktywne rozpoczęły organizowanie ruchu oporu. Były to działania spontaniczne, podejmowane przez "gorące głowy" z potrzeby serca. Na ziemi polskiej wiele miast ma swoich bohaterów, którzy nie bacząc na beznadzieję ówczesnej sytuacji organizowali się w oddziały, zdobywali broń, jeszcze zanim zdołali opracować strategię walki dla swoich formacji. Takich bohaterów ma również Góra Kalwaria.


Jan Białek (z lewej) z rodziną i przyjaciółmi na łące między Góra Kalwarią a Czerskim

Do grupy najbardziej aktywnych obywateli należał por. Jan Białek, mieszkaniec naszego miasta. Urodzony w 1916 r., syn Michała i Anny, z zawodu był nauczycielem. Ukończył szkołę oficerską w Komorowie w stopniu podporucznika rezerwy artylerii. Podczas kampanii wrześniowej dotarł aż do granicy rumuńskiej, skąd wrócił do domu. Stał się animatorem całego środowiska konspiracyjnego w mieście. Już w 1939 r., w niespełna dwa miesiące po agresji Niemiec, pod pseudonimem Kos sformował oddział zbrojny Komendy Obrońców Polski. Mieszkał na ul. Dolnej 1 gdzie początkowo mieścił się magazyn broni. Oddział ppor. Kosa zajmował się wieloma sprawami, wśród których, jako najważniejsze, można wymienić zdobywanie broni i amunicji (głównie z dna Wisły, pozostałości po wrześniowych walkach), prowadzenie warsztatu rusznikarskiego, konserwację broni oraz szkolenia. Do jego zadań należał także kolportaż prasy podziemnej oraz propagandowej prasy niemieckojęzycznej wydawanej przez Polskę podziemną dla żołnierzy niemieckich. Stacjonujący wtedy w Górze Kalwarii garnizon niemiecki liczył 3 tys. żołnierzy. Oddział Kosa prowadził szereg działań wywiadowczych i sabotażowych, uszkadzając linie telefoniczne i elektryczne, utrudniając na wiele sposobów pobieranie przez okupanta obowiązkowych dostaw. Udało im się także zorganizować łączność radiową z Londynem - radiostacja w naszym mieście pracowała do 1943 r. W rocznicę agresji niemieckiej, 1 września 1940 r., Jan Białek przeprowadził także udaną akcję zerwania hitlerowskiej flagi z ratusza, gdzie mieściła się siedziba niemieckiego burmistrza, żandarmerii i granatowej policji.

 

Oddział Komendy Obrońców Polski, najliczniejszy w Górze Kalwarii, wespół z powstałymi w tym okresie komórkami Służby Zwycięstwa Polski i Polskiego Związku Powstańczego, wszedł w skład III Ośrodka ZWZ, stając się jego trzonem. Był to piękny przykład patriotyzmu, dający nadzieję innym - skoro są tacy jak Oni, to może kiedyś Polska znowu będzie niepodległa.


Pod ruinami zamku w Czersku. Z prawej Jan Białek

Ale wśród synów tego kraju było, jak zresztą w każdej innej nacji, także wielu zdrajców, którzy dla doraźnych korzyści materialnych zaczęli bratać się z wrogiem. To na skutek ich działań rozpoczęły się pierwsze w naszym mieście aresztowania. Za sprawą dwóch zdrajców - niech ich imię zostanie na zawsze wykreślone z pamięci współczesnych - 22 listopada 1941 r. żandarmeria niemiecka zaaresztowała grupę najbardziej aktywnych i oddanych Ojczyźnie obywateli. Uwięziono ich na Pawiaku. I nie wszystkich można było wykupić. Najbardziej niewygodni dla okupanta trafili do obozów koncentracyjnych. Taki los spotkał także Jaśka Białka. Po okresie tortur na Pawiaku trafił do Auschwitz, od skąd 17 lutego 1942 r., w cztery dni po przekształceniu rozkazem gen. Sikorskiego Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową, z transportem innych więźniów przewieziono Go do Mauthausen, gdzie 22 października 1942r. zginął. Miał wtedy 26 lat. Niechaj Jego Imię przypomina nam, że czasem są w życiu sprawy ważniejsze niż życie.

 
Uroczystości zakończenia roku szkolnego w Szkole Powszechnej w Górze Kalwarii.
Jan Białek (stoi siódmy od prawej)
.
Grono pedagogiczne (od lewej): Edward Marchocki, Irena Kielarska, Zofia Karniewska, ks. Zenon Suchowski, kierownik szkoły Szymon Adamiec, Jadwiga Handke, Jan Piekarniak, Ludwik Madejski 
/ze zbiorów Edwarda Marchockiego/

Uczcijmy pamięć Jego oraz tych z Jego Przyjaciół, którzy w obliczu terroru najeźdźcy potrafili zjednoczyć się we wspólnej walce o Wolną Polskę. Niechaj Ich przykład pokazuje następnym pokoleniom, że wolność i niepodległość wymaga czasem odwagi i ofiar, które trzeba ponieść, aby Ojczyzna była krajem suwerennym.

 

Cześć Jego Pamięci

Koledzy i przyjaciele, którym dane było doczekać Wolnej Polski

Prezes Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej

inż. Mirosław Zwoliński

Zobacz całą galeriię fotografii i dokumentów do. por. Jana Białka
  /wśród dokumentów znajdują się: świadectwo śmierci Jan Białka, listy Jana Białka do rodziców z obozu koncentracyjnego pisane w języku niemieckim/

 

 

Galeria filmów
Galerie
Galeria wydarzeń
Tu znajdziesz zdjęcia z najważniejszych wydarzeń Góry Kalwarii



Góra Kalwaria
Zabytki, ciekawe miejsca, przyroda, ...



Zdjęcia archiwalne
Zdjęcia archiwalne dawnej Góry Kalwarii