Wakacje 2010 - półkolonie w Baniosze
21.07.201015:07
Jolanta
Jak zapewnić dzieciom bezpieczne wakacje w przypadku, gdy rodzice Spotkanie z prehistorią oraz monstrualnymi dinozaurami umożliwił dzieciom wyjazd na całodniową wycieczkę do Jura Parku w Bałtowie. Mogły się tam przenieść w czasie i naocznie przekonać, jakie zwierzęta żyły na Ziemi w zamierzchłych czasach. Z wielkim zaangażowaniem młodzi archeolodzy w gipsowych kostkach, przy użyciu profesjonalnego sprzętu - choć w miniaturze, mozolnie pracowali nad własnym wykopaliskiem. W tym dniu wytrwali odkrywcy odbyli także mini safari po parku, który jest azylem dla wielu dzikich zwierząt, dlatego niezwykle emocjonującym doświadczeniem była możliwość bliskiego z nimi obcowania. Dla większości dzieci był to pierwszy kontakt z tego typu egzotyką, która znajdowała się na wyciągnięcie ręki. Jeżdżąc amerykańskim schoolbusem wśród lam, muflonów, wielbłądów, antylop, strusi afrykańskich, hucułów i wielu innych równie ciekawych okazów, podróżnicy z Baniochy obserwowali ich zachowania i zwyczaje. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyła się ekspozycja kamieni oraz sklepik z pamiątkami, gdzie można było „oswoić” własnego dinozaura.
Kolejny dzień przeniósł kolonistów z przeszłości w teraźniejszość, gdzie w agroturystycznym gospodarstwie oglądali, z pozoru zwykłe zwierzęta hodowane na wsi, z którymi niestety - podobnie jak z dinozaurami, nie mają już zbyt częstego kontaktu. Była to też okazja, aby zobaczyć jak przebiega proces pieczenia chleba od ziarenka do bochenka, a także poznać tajniki pracy kowala. Może niektórzy jak mały Fryderyk Chopin w szumie drzew, śpiewie ptaków słyszeli owe słynne mazurki, polonezy, nokturny, które przecież powstały z dźwięków pospolitych i prostych? Jednak bliżej muzyki mistrza dzieci znalazły się, dzięki wizycie w najnowocześniejszym muzeum biograficznym Europy, niedawno otwartym przed zwiedzającymi w Warszawie.
Z ukrytych głośników, monitorów i ekranów dotykowych, które po przyłożeniu palca wyświetlają żądany obraz, dzieci czerpały informacje o polskim wirtuozie.
Lekcje gracji i elegancji koloniści mogli pobierać od majestatycznych i wytwornych strusich par - na fermie w gospodarstwie agroturystycznym, a nawet najwybredniejsze podniebienia nie oparły się kuszącej swym zapachem i smakiem jajecznicy z jaj tych egzotycznych ptaków.
W upalne dni trzeba było się nieco ochłodzić, toteż młodzież z chęcią korzystała z wodnych atrakcji na basenie geotermalnym w Mszczonowie oraz w Górze Kalwarii.
Nieco innego rodzaju przeżycia czekały kolonistów w interaktywnym kinie Cinema Park na Bemowie w czasie projekcji filmu „W królestwie zwierząt”, a do najbardziej emocjonujących należała sala ruchu.
W czasie warsztatów tanecznych połączonych z nauką tańca towarzyskiego i hip – hopu niejeden uczestnik podśpiewywał: „Wyginam śmiało ciało...”.
Kolejne wyzwanie to zajęcia rozwijające artystyczne zdolności dzieci połączone z nauką techniki zdobienia zwanej decupage oraz origami.
Choć może nie wszystko od razu się udawało i tak najważniejsza była przecież atmosfera wspólnego rozwijania zdolności i pasji twórczych.
Kolejna bardzo słodka niespodzianka wiązała się z wycieczką do fabryki krówek w Milanówku, gdzie wszystkie łakomczuchy bez skrupułów mogły objadać się słodkimi przysmakami.
W czasie półkolonii uczestnicy szczególnie odczuwali jak szybko mija czas. Dopiero co rozpoczynali wspólną letnią przygodę, a niepostrzeżenie trzeba była ją kończyć. Podsumowanie działań uczniów i ich opiekunów połączone zostało z pokazem tańca i śpiewem w gronie zaproszonych gości i rodziców. Pamiątkowe dyplomy, a przede wszystkim miłe wspomnienia będą powrotem do wakacyjnych przygód związanych z półkolonią.
Wspólne muzykowanie, pląsy , rozgrywki sportowe zintegrowały różnorodny pod względem wieku i umiejętności zespół. Po raz kolejny okazało się, że wakacje we własnym miejscu zamieszkania też mogą być bardzo atrakcyjne. Do tego potrzebne są chęci , dobry pomysł oraz życzliwość i wsparcie finansowe ludzi dobrej woli.
Dla wielu dzieciaków uczestnictwo w półkolonii było jedyną okazją wyjazdu wakacyjnego i spędzenia czasu w atrakcyjny sposób, dlatego organizatorom tej formy wypoczynku należą się serdeczne podziękowania. Efekt ich pracy można było zobaczyć na roześmianych i szczęśliwych twarzach kolonistów. Nie brakowało też wzruszenia i żalu. który często pojawia się tam, gdzie kończy się coś dobrego, wartościowego, a przede wszystkim przyjemnego. Jedynym pocieszeniem dla nieco rozżalonych uczestników jest to, że za rok znowu będą wakacje.
Organizatorzy
Dziękujemy:
Pani Burmistrz Miasta i Gminy Góra Kalwaria Barbarze Samborskiej
Panu Burmistrzowi Miasta i Gminy Góra Kalwaria Dariuszowi Zielińskiemu
Panu Dyrektorowi ZPOiKF Janowi Wysokińskiemu
Panu Dyrektorowi Zespołu Szkół w Baniosze
Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
Sponsorom: Mondi, Biuromax, Bisk, Olmar, Fruit, OPHiU „BBG-Recykling
Tu znajdziesz zdjęcia z najważniejszych wydarzeń Góry Kalwarii
Zabytki, ciekawe miejsca, przyroda, ...
Zdjęcia archiwalne dawnej Góry Kalwarii